Zapiski na zimno o budowie domu.

2006-12-12

Mamy pozwolenie na budowę!

Udało się. Pierwszy etap papierkologiczny za nami.

Teraz trzeba czekać na uprawomocnienie. Poprosiłem panią urzędniczkę o pomoc w uzyskaniu trybu przyspieszonego, w końcu zainteresowane strony to tylko ja i moja mama. Okazuje się, że istnieje taka możliwość, jeżeli wszystkie strony tej decyzji (za wyjątkiem urzędu, rzecz jasna) podpiszą i dostarczą odpowiednie oświadczenie, którego treść zamieszczę na >>tej stronie<<.

Jednak trzeba poczekać, aż przyjdzie polecony z decyzją, bo urząd nie może przyjąć oświadczeń, zanim nie rozpocznie się okres uprawomocnienia. Zatem – znowu poczekamy, aż dojdzie polecony. Oby przed świętami.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:01

2006-11-15

Poprawki do projektu.

Tak, jak powiedziałem, własnoręcznie wykonałem poprawki w projekcie. Ponumerowałem strony, dołożyłem uzgodnienie, zrobiłem spis treści i – pajechali do Piaseczna.

Złożyłem ponownie projekt w starostwie. Zaznaczyłem, że bardzo mi zależy na pośpiechu, ponieważ muszę na jego podstawie dostać kredyt. Doradczyni finansowa wspominała coś o jakichś ulgach podatkowych za budowę domu, ale nie to jest najważniejsze. Przede wszystkim powinienem ten kredyt dostać, zanim nas się zrobi więcej i zanim trzeba będzie kupić samochód. Bo obie te sprawy bardzo obniżają zdolność kredytową. Czyli kombinujemy – po polsku, jak zawsze. Ale co robić?

Teraz tylko czekać. I dzwonić do urzędu, żeby o mnie nie zapomnieli.

DATA: 2006-11-15

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:03

2006-11-10

Projekt budowlany już w urzędzie.

Zawiozłem projekt budowlany do Urzędu Starostwa Powiatowego w Piasecznie. Zobaczymy, do czego przyczepią się urzędnicy.

Wydawało mi się, że w dzisiejszych czasach obsługa klienta stoi na wyższym poziomie. Ale nie. Dostałem jeden egzemplarz projektu, który musiałem sobie sam skopiować i obłożyć. W starostwie piaseczyńskim z miejsca mnie poinformowano, że forma obłożenia nie spełnia wymogów ustawowych. Do tego potrzebne uzgodnienie z jakimś urzędem melioracji, bo na granicy działki biegnie kanał melioracyjny. Trzeba ten dokument dołączyć i dopiero składać projekt. Rozumiem, że to bzdura, ale dura lex, sed lex. Czyli dwugodzinna wyprawa autobusami do Piaseczna w zasadzie na marne. Tyle, że od razu złożyłem o to uzgodnienie, powinno być w ciągu kilku dni.

Aha, a jak już będę miał to uzgodnienie, to na własną rękę będę musiał ponumerować wszystkie strony projektu i wykonać spis treści – takie są przepisy. A ja już temu projektantowi w takich kwestiach nie ufam. Zbyt łatwo popełnia drobne błędy.

DATA: 2006-11-10

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 07:15

2006-10-15

Projekt na ukończeniu.

Tytuł brzmi buńczucznie, bo trzeba wzmacniać potrzebne tendencje rzeczywistości. Naprawdę wierzyłem, że zobaczę kompletny projekt pod koniec tygodnia. Niestety, wygląda na to, że nie nastąpi to nawet w najbliższą środę, kiedy mam kolejne spotkanie z architektem.

Wyniki prac kreślarskich, jakie dotychczas miałem możliwość zobaczyć wskazują na to, że osoba, która wykonuje tę pracę przetwarza jakieś 20 procent wskazówek, jakie otrzymuje. Bo nie mówię o jakiejś tam zgodności z wizją, tylko o głubim zachowaniu wymiarów pokoi, skoro otrzymała zwymiarowane rysunki, drukowane w skali. Czyli, nawet jeżeli jakiegoś wymiaru brakowało, wystarczyło przyłożyć linijkę.

Kibel pod schodami na projekcie stał się klitką wielkości skrzynki do jabłek. Niewiele większy wyszedł pokój południowo-wschodni. Kto daje szerokość sypialni 195cm??? Ratunku! Na rysunku był podany wymiar 220cm. Tak samo z łazienkowym oknem – nagle się rozpuchło do 90cm szerokości i zajęło pół ściany. Po co komu takie wielkie okno w łazience? Żeby było lepiej widać, jak się kto kompie?

Do tego okazało się, że do szczegółowego omówienia pozostała kwestia poddasza, które co prawda zapewne w pierwszym strzale budowlanym pozostanie niewykończone, ale trzeba i tak ustalić położenia ścianek, łazienki itp.

Zobaczymy, co będzie w środę. Tak czy siak, mam dostać materiał, na podstawie którego będę mógł już szczegółowo omawiać z firmą Domy i domki kwestię kosztów. I oby niezadługo potrwało kończenie tego projektu, bo nie wyrobimy się z papierkologią przed końcem roku!

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 15:43

2006-10-06

Projekt już w trakcie kreślenia.

Ładnie to brzmi – “kreślenia”. W jakimś ArchiCADzie. Dziś mam spotkanie z architektem, obejrzę, co się już urodziło. Trzeba pogrymasić, zanim zakończy prace nad projektem, albowiem później będzie trudniej wprowadzać zmiany. Z drugiej strony gonią nas terminy, więc i grymasić nie mogę za dużo.

Pokażę tutaj, wyniki mojego mozolnego przerysowywania koncepcji kreślonej ołówkiem, do programu CYCAS. Jest to zmyślny program do projektowania w trzech wymiarach. Prosty do nauczenia się, lekki, nie wymagający. Darmowa wersja w zasadzie by mi wystarczyła, ale mam zamiar później przerysować cały projekt, więc kupiłem wersję basic.

Rysunki mogą być niewyraźne, bo zostały zmniejszone do szerokości strony. Chcąc obejrzeć dokładniej, kliknij prawym przyciskiem myszy w obrazek i wybierz opcję “Pokaż obrazek”.

Na razie mam rozrysowany jeno parter. Nie ma projektu komina, to robota dla architekta, za coś bierze pieniądze…

Tutaj rzucik z góry:

Tutaj 3D z południowego-wschodu:

Tutaj 3D z południowego-zachodu:

Tutaj 3D z północnego-wschodu:

Tutaj 3D z północnego-zachodu:

Sprytny programik, no nie?

Taki mniej więcej rozkład będzie na parterze. Jeśli chodzi o poddasze, to w pierwszym kroku nie zostanie wykończone. Posłuży jako strych. A później, to się zobaczy. Znajdą się tam zapewne pokoje dziecinne, żeby nam się dzieciarnia nie pałętała po parterze i staruszkom życia nie truła.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 15:35

2006-09-15

Prace nad projektem trwają.

Po pewnych deliberacjach architekt wypuścił mnie na spotkanie z firmą Domy i domki . Tam okazało się, że trzeba ciąć metraż i to stanowczo, albowiem stać nas (jak bank da kredyt) jeno na parter, a i to bez dachu…

Okazało się, że pan prezes firmy cenę za budowę liczy (przynajmniej na początku) dosyć prosto: oblicz pole podstawy budynku po wymiarach zewnętrznych i dodaj do tego pole poddasza od wysokości 180cm. Wynik pomnóż przez aktualną stawkę firmy Domy i domki, a otrzymasz całą sumę, jaką będzie Cię kosztować Twój nowy dom. W całości już wybudowany, z oknami, drzwiami, podłogami, gniazdkami, kiblami etc. Tylko wprowadzać meble, siebie, dzieci i psa.

Ale my jesteśmy ciut przykrótcy z kasą, więc będziemy musieli uważnie się przyjrzeć całemu przedsięwzięciu i porobić oszczędności. Na pierwszy strzał poszedł metraż. W ten sposób została wykreślona nowa koncepcja parteru, z już uwzględnionymi uwagami do poprzedniej:

Jak widać, wszystkie pomieszczenia zostały istotnie pomniejszone. Wierzę architektowi Markowi Biskotowi, że większe cięcia w pokojach istotnie obniżą nam stopę życiową, a przecież nie o to chodzi.

Jestem blokersem, który wychował się w pokoju 10m2 z dwoma braćmi do spółki, więc wiem, co znaczy ciasnota.

Pozostaje nam teraz czekać na rysunek poddasza oraz rzuty ścian. Do parteru powinien dorysować jeszcze werandę. Myślę, że jeżeli dobrze przemyślimy strategię budowy, dobrze dogadamy się z Domami i domkami, a bank łaskawie da kredyt, to ten dom wybudujemy.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:17

2006-08-31

Nareszcie fajna koncepcja!

Po spotkaniach z kilkoma architektami zacząłem dochodzić do wniosku, że mają oni zwyczaj projektować domy dla siebie, a nie dla klienta. Ale dziś otrzymałem emailem koncepcję od pana Marka Biskota, która w 99% pokrywa się z naszymi wyobrażeniami.

Wszelkie prawa zastrzeżone!

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:08
dalej »»

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620