Zapiski na zimno o budowie domu.

2007-12-21

Pierwszy szczyt oblicowany.

Martillos Hermanos robią równo. Ściana po ścianie. W ten sposób można szybko ocenić efekt.

Elewację wymyśliliśmy prawie dwa lata temu. Pora zweryfikować wyobrażenia. Nie wygląda to źle. Ciekawe, co zobaczymy w świetle tak zwanym dziennym.

szczyt 01

szczyt 02

Podobają mi się te obróbki przy oknach. Proste i bezpretensjonalne. Metodę przywieźli ze Szwecji. Zabejcuję je na jasno. A całą elewację na ciemno.

sszczyt 03

szczyt 04

Tymczasem glazurnik zrobił już salon i kuchnię. Szykuje się na korytarz, przedpokój i łazienkę.

kafle w kuchni

salon żaba

Okazało się, że nie tylko Tubądzin kiepści wymiary kafli (nierówne są, boom budowlany rzuca się na jakość), ale też jakość ich wykonania. Fuga, zamiast spływać, wsiąka w jasne kafle zmieniając ich kolor na fugowy Musiałem kupić ocet i na kolanach trzeć! Skandal Za takie pieniądze

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 12:22

2007-12-19

Zaroiło się na budowie.

Święty Mikołaj (strefa łacińska), Dziadek Mróz (strefa pansłowiańska) i Cagaan Owgon (strefa postmongolska) wylądowali desantem u mnie na budowie.

W związku z tym niespodziewanie pojawiły się ekipy i pojedynczy fachowcy, żeby ze sobą konkurować.

Z dalekiej Skandynawii zjechał Cieśla i jego Martillos Hermanos. Jednocześnie, choć się nie umawiali, panowie o chłodnych i górnych nazwiskach zakończyli proces obróbki spóźnionej elewacji i nawet ją dostarczyli.

Elewacja rozładowana.

Rozładunek na plecach inwestora i jego młodszego brata trwał ze dwie godziny. W tym czasie hydraulik klął, choć nie miał do kogo. Drewno, mimo starań, wyszło śliczniutenieczkie. Nawet nie ma wielu sęków. Szkoda, że nie jest modrzewiowe. Jak inwestor zostanie milionerem, to sobie wymieni elewację.

Sosnowe drewno elewacyjne.

We wnętrzach tymczasem zaczął srożyć się glazurnik. Dla dobra sprawy czynił wylewki wyrównujące, co automatycznie zamknęło dostęp do domu dla wszystkich oprócz niego i kota, który żadnych zakazów nie uznaje. Jak wynika z lektur wspominej innych budujących, każdemu jakiś kot musiał podeptać wylewkę...

Wylewka wyrównująca w przedpokoju czyli wiatrołapie.

Tak czy owak, glazurnik szybki jest jak generał Pershing w formie pośmiertnego pomnika czyli rakiety. Zanim się obejrzeliśmy, już wyłożył salon płytkami.

Pierwsze kafle w salonie.

Pershing.

Wkrótce potem zakończył czynić kuchnię. Do świąt ma zamiar skończyć wszystkie podłogi.

Kafle w kuchni.

To nam daje jeszcze trochę czasu na obliczenia szczegółowe płytek na ściany. Mam nadzieję, że chociaż sam wybór mamy za sobą. Na dobrą sprawę, o ile nie są bardzo ohydne, da się żyć z dowolnymi płytkami, przecież za jakiś czas wszystko musi się opatrzeć. Ale ni ma letko: inwestorka szaleje po składach, kiedy tylko da radę zorganizować logistykę z dzieciarnią.

Tymczasem przyjechali cieśle i nie mieszkając, a ledwie pomieszkując, zabrali się do roboty. Tego samego dnia wieczorem już mieli nacięte łaty i pierwsza ściana szczytowa zaczerniła się wiatroizolacją.

Wiatroizolacja na ścianie szczytowej.

U mnie nie będzie jak na reklamie. Mam jeszcze dwa pełne zwoje wiatroizolacji innej firmy, a ona jest w kolorze białym, co oznacza, że fizyk powiedziałby “we wszystkich kolorach na raz”, a drukarz orzekłby, że “w braku koloru”. Zobaczymy, czy wystarczy.

Ledwie wczoraj udało nam się z inwestorką udać na ulicę Bartycką, która to jest Mekką remontujących i budujących w Warszawie i okolicach.

Inwestorka wybiera kafelki.

Jak się ma pieniądze, oczywiście, bo tanio tam nie jest, oj nie. I co? I nie kupiliśmy. Bo co? Bo się inwestorka co prawda zdecydowała na jakieś (z tej samej kolekcji, hiehiehie), ale nie wiemy ile. Wiem, wiem, głupio zrobiłem, ona jeszcze może zmienić z danie i na oborot się wszystko zacznie. Ale co poradzić?

Inwestorka w salonie - czy ty myślisz, że ja będę tu mieszkać?!

Aby po raz kolejny zdobyć jakieś rozeznanie w dziedzinie półek, półeczek, obudowy wanny i prysznica oraz posadowienia kibelka, udaliśmy się na plac budowy. A tam coś narosło na ścianie szczytowej.

Elewacja na ścianie szczytowej.

I się mi dosyć podoba. Chcę to pomalować na jakiś ciemniejszy kolor, tylko jeszcze nie wiem jaki.

Elewacja, a nawet szkielet okapu przyzbowego.

A hydraulik, rozumicie, nie może kontynuować, bo mu glazurnik zablokował dostęp wylewkami, świeżo położonymi kaflami…

A ja jestem zmęczony, w głowie mi się mięsza, mam kłopoty z zapamiętywaniem najprostszych rzeczy, w tym z ortografią. Samochodem jeżdżę jak emeryt-szachista, bo jakaś zasłona na wzrok mi padła. Cinżko jest, jak to na finiszu.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 09:46

2007-12-14

Znowu będzie wielki skok - czy już przedostatni?

Minął miesiąc niespiesznej dłubaniny, podczas której moja użyteczność na budowie sprowadzała się głównie do nocowania. Ale teraz znowu ma się zaroić.

Ale od początku, czyli od końca ostatnich wydarzeń:

Po pierwsze, zakopaliśmy szambo – nie moimi rękami, a wynajętych fachowców.

Zakopane w szambie.

Jak widać, kominek trochę wystaje – sie go przytnie, jak przyjdzie właściwa pora.

Nasza ukochana TPSA oczywiście po tym, jak wpuściłem ich techników na działkę, żeby naprawili tymczasowo zepsuty kabel, znowu mnie zlewa – czyż to nie wspaniałe? Zadzwoniłem do nich z ostrzeżeniem, że roboty ziemne się nie skończyły, ale co może mi powiedzieć konsultant ich call-center?

Co dalej? Udało mi się pozbyć nadmiarów wełny niemoralnej, przepraszam, mineralnej. Powziął je kolega, który również jak najtańszym kosztem remontuje chatynkę w Piastowie. Był bardzo zadowolony, bo przy okazji zakosił mi też drzwi przesuwne z recyclingu… Jak czytam sprawozdania innych zamieszczone na forum muratora, to dziwię się, że jakoś nikt się nie chwali takimi posunięciami, czyżby ludzie wszystko, co w danej chwili niepotrzebne, wyrzucali niezwłocznie na śmietnik? Taki już u nas dobrobyt? To ja poproszę o adres tego śmietnika…

Salon bez wełny.

Wylewka uczyniona przeze mnie osobiście pod brodzikiem została nareszcie odkryta.

Wylewka pod brodzikiem - to nie rzyg!

Nie wygląda jakoś wyjściowo. Ale to nie rzyg, tylko najprawdziwsza wylewka cementowa.

Zaroi się na budowie, oj się zaroi. Najsampierw, mam już na budowie kafelkarza, co wprowadziło trochę zamięszania, w szczególności u Pani Kapitanowej. Jej niespieszne przeżuwanie planów wystroju wnętrz gwałtownie zderzyło się z koniecznością niezwłocznego zakupu płytek i opracowania finalnej koncepcji kuchni i łazienki.

Kupiliśmy więc płytki podłogowe. Na większej powierzchni ma się znaleźć płytka gresowa 33,3×33,3 z Tubądzina o nazwie Tajga1:

Tajga 1

W kuchni, ułożona w karo leżeć będzie płytka gresowa 33,3×33,3 z Tubądzina o wdzięcznej nazwie Tai1:

Tai 1

Co do opłytkowania ścian w okolicach prysznica, wanny, a też fartuchów przy kuchennym zlewozmywaku i kuchence gazowej – prace trwają. Pomysły są różne, kwadratowe i podłużne, turkus mieni się purpurą... A tu trzeba w try miga obudować kominek, a stojak dopiero odbiorę w poniedziałek, czyli po weekendzie. Kafelkarz nie czeka, tylko zasuwa. Czasu mało. Coraz mniej. Ten glazurnik ma zamiar skończyć to pojutrze. Żartowałem. Pojutrze jest niedziela, tylko inwestorzy wtedy pracują.

Ale na tym nie koniec. Wczora z wieczora zadzwonił Cieśla, że w poniedziałek zwala się do nas wraz z Martillos Hermanos – jeżeli to nastąpi, to przed świętami będziemy mieć już elewację – tylko malować. Ma jeszcze zrobić schody i wykończenia koło okien – ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Obym miał jeszcze wtedy pieniądze. Drewno, z którego ma robić elewację, jeszcze nie przyjechało. Jeżeli nic się nie zawali, pojawi się w sobotę z rana, czyli jutro.

Wydarzenia się zagęszczają. Gdzieś między nami a świętami ma się także pojawić pokrycie dachowe. Niestety, tego nie położymy przed wiosną – potrzebne się odpowiednie temperatury, żeby się kleje kleiły. Będzie to dachówka bitumiczna icopal:

gont papowy icopal

Mam nadzieję, że się nie odetnie kolorystycznie od kupionych zawczasu gąsiorów wentylowanych z Isoli…

Na pewno nie doczekam się na regulację drzwi. Tak przez nie ciągnie, że dom przez kilkanaście godzin potrafi, przy około zerze temperatury na zewnątrz, stracić nawet pięć stopni! Ciekawe, jak to się zmieni po wizycie Martillos Hermanos.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 15:47

2007-12-04

Drzwi balkonowe i kafelki.

W weekend zakończył się też długotrwały proces zamykania domu. Pojawiły się drzwi balkonowe. Zrobiło się jaśniej. Ale nie ciszej.

Dom na linii startowej wykończeniówki. Co i raz łazimy po pokojach, rozmawiamy, a co gorsza – kłócimy się. Jakie mają być ściany, co jeszcze można by zmienić...

Kuchnia

Co do kafli, to pomaleńku dojrzewają konstruktywne decyzje. Na podłodze będzie coś w stylu Opoczno Wood Brąz:

Opoczno Wood Brąz

I to możliwie na całej podłodze. Nie do końca jeszcze ustaliliśmy, co się znajdzie na ścianach. W kuchni chciałoby się Cersanit Malta Beige czyli beż:

Cersanit Malta Beige

Cały czas nie ustaliliśmy, jak obłożyć ściany w łazience. W sraczyku pod schodami zdecydowaliśmy się nie kłaść kafelków, jako że są farby wodoodporne, które wystarczą na tego typu wnętrze. Oczywiście w hydroforni położymy wszelkie resztki, tam wygląd nie ma znaczenia.

Z okazji, że byłem nieuważny, mamy też czarną plamę na ramie okna w łazience. Na szczęście nie doszło do nieszczęścia. A jakby nawet doszło, to akurat jest to najmniejsze okienko, więc da się wymienić za stosunkowo niewielkie pieniądze. A tak – mamy kilka lat, żeby zdecydować, czy wymieniamy, czy się jednak przyzwyczaimy.

Monterzy zamontowali ostatnie okno w ścianach tego domu, czyli drzwi balkonowe, a w naszym wypadku werandowe. W salonie i jadalni zrobiło się jaśniej.

Drzwi balkonowe widok z ogródka.

Widok psuje ciągle tylko kupa wełny, która zalega na środku salonu.

Drzwi balkonowe widok z salonu.

A w ogóle, to mi cała ta budowa leci z rąk. Degrengolada mię ogarła. Czuję się zmęczony i spragnion wakacyj. Najlepiej, jakbyśmy sprzedali dzieci na giełdzie i wybrali się z połowicą na długą samochodową wycieczkę, gdzieś po zimnych krajach Europy. Detalicznie marzy mi się Nordkap w Norwegii. Eh…

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 15:05

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620