Zapiski na zimno o budowie domu.

2007-09-28

Powrót po długiej przerwie.

Budowa ta, długo, bo długo, ale doszła do czego doszła. Tak więc mam, to co mam. Minęło kilka tygodni, a ja ze zdumnieniem stwierdzam, mimo, że wydarzyło się moc, na zdjęciach widać niewiele. I tak zapewne, niestety, będzie już do kończa budowy. Wielkie projekty odeszły w cień, zaczęła się żmudna dłubanina.

Przystąpiliśmy do przygotowania parteru pod wylewki posadzek. Okazuje się, że to kupa tak zwanej roboty. Najsampierw należy pomalować beton na czarno. To czarne czasem jest brązowe, czasem ciemno-zielone. Zależy, od jakiej firmy kupimy to świństwo. Strasznie brudzi. Ze skóry schodzi razem z naskórkiem.

malowanie dysperbitem

Malowanie podłogi stanowi jeno wstęp do części artystycznej. Dalej idzie warstwa folii nieprzemakalnej dla wody, czyli tak zwanej folii niskowodoprzepuszczalnej izolacyjnej. A na nią układamy warstwę ocieplenia. Najlepiej ze styropianu o twardości 100. Zabijcie mnie, jeżeli zapamiętałem, co oznacza ten parametr. Generalnie oznacza, że jest to twardy styropian. Jak na styropian. Daje się po nim chodzić, prawie się nie ugina. Prawie – robi cholerną różnicę.

Uwaga do opozycji: do spania polecamy styropian twardości 70. Jest miększy.

ocieplenie styropianem podłogi

Tymczasem po ścianach pionowych i podłogach poziomych kończymy ciągnąć instalacje, które na wieki znikną pod płytą G-K: a to elektryfingancja, a to sieć komputerowa, a to telewizyjna…

ocieplenie podłogi w łazience + dziury pod oczka wodne

Później trzeba zamknąć przestrzeń instalacyjną. Czynimy to przy pomocy styropianu. Na wierzchu pozostaje tylko odcinek, na którym zostanie powieszony grzejnik. Grzejniki już kupiliśmy. Piec czyli kocioł – również. Skitraliśmy to do blaszaka i w ten sposób uwolniliśmy się od konieczności wchodzenia do niego. W głębszych warstwach geologicznych co prawda zostało trochę przydatnych narzędzi i materiałów, ale kto by się tym przejmował?

zamykanie przestrzeni instalacyjnej

Tymczasem trwa wspomniane przeze mnie wcześniej pozbywanie się nadmiaru płyty G-K poprzez przykręcenie jej do ścian, skosów i sufitów poddasza.

płytowanie poddasza

Zanim chłopaki nakręcą płytę, trzeba położyć tak zwany opóźniacz pary wodnej, czyli folię niskoparoprzepuszczalną. Kocham tę budowlaną nomenklaturę...

płyutowanie poddasza - folia na szczycie

Domek pomału zaczyna przypominać domek.

pojawiają się ścianki działowe na poddaszu

Robota wartko posuwa się do przodu, tylko czas upływa, jak zwykle, niezauważalnie. Mam nadzieję, że skończymy ten dom zanim się zestarzeję...

płytowanie poddasza znowu

Jak to mówią:

Wykończ dom, zanim dom wykończy ciebie.

coraz więcej płyty na poddaszu

Na parterze już prawie wszystkie ścianki jednostronnie opłytowane. Wrzucamy do nich instalacje. W kuchni wykonaliśmy myk ze zmniejszeniem powierzchni pomieszczenia technicznego na rzecz wnęki dla lodówki. Uruchamiają się te pomysły Głównego Technologa, które zaplanował już rok temu. Z dokładnością do milimetra przygotowujemy kolejne miejsca.

wnęka w kuchni na lodówkę

Zaczynam się przyzwyczajać do rozkładu ścianek. Wyglądają prawie dokładnie tak, jak sobie je wyobrażałem, kiedy robiliśmy zeszłej zimy rysunki koncepcyjne – z dokładnością do milimetra!

korytarz prawie gotowy

Wreszcie na scenę wkroczył hydraulik – pokrzyczał, nabałaganił, kilka razy łupnął się w głowę o jakieś kanty, ale wśród utyskiwań, narzekań i złorzeczeń pojawiły się na styropianie rury wodne. Mamy już 60-80% instalacji. Zależy jak liczyć. Rury oczywiście się skończyły. Bez sensu. To będzie kosztować więcej niż sobie zaplanowałem. Chyba.

rury wodne do łazienki

rury wodne do łazienki

rozdzielnia łazienkowa w gabinecie Elizy

przyłącze umywalki

przyłącze do prysznica brodzika

Wczora z wieczora chłopaki przystąpili do montażu szkieletów ostatnich ścianek poddasza. Więcej bez zbudowania schodów zrobić się nie da.

szkielety ścianek działowych na poddaszu

montaż ścianek na poddaszu

montaż ścianek na poddaszu

A pieniądze z transzy się kończą. Trzeba znowu szykować rozliczenie dla banku i wyszarpnąć ostatnią, trzecią transzę.

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 08:55

2007-09-07

Prace trwają czyli pędzą

Prace posuwają się wartko naprzód. Problemów technicznych dotyczących dziubdzianych szczególików – coraz więcej. Ale też coraz więcej widać pomieszczeń, coraz mniej trzeba sobie wyobrażać, coraz trudniej cyknąć zdjęcie, na którym coś widać.

Już można sobie wyobrazić, gdzie stanie kuchenka, gdzie będzie zlewozmywak, zmywarka… Tylko czy wystarczy mi na te fanaberie pieniędzy?
kuchnia prawie skończona?

Najlepsza z żon twierdzi, że wybraliśmy zły moment na budowę domu. Zgadzam się z nią, ale nie z argumentacją. Ona uważa, że powinniśmy byli zacząć PÓŹNIEJ, żeby dziecki zdążyły podrosnąć, albowiem teraz jest nam po prostu trudno. Ja uważam, że powinniśmy byli zacząć WCZEŚNIEJ (czyli: Mądry Polak po szkodzie), albowiem niedługo potem ceny na rynku budowlanym i nieruchomości wystartowały w kosmos i dalej lecą.

korytarz nie skończony

Preliminarz do kredytu zrobiłem gdzieś tam kole listopada-grudnia 2006, jeśli mnie pamięć nie myli. Budowa faktycznie rozpoczęła się w marcu. I tylko naszym usilnym staraniom oraz własnej pracy zawdzięczamy, że jeszcze się plany z rzeczywistością istotnie nie rozjechały. Aczkolwiek poślizg już jest: spodziewałem się na każdym kroku oszczędności.

poddasze łazienka

A tymczasem problemy logistyczne na budowie tworzą sytuacje marsjańskie: nie możemy skończyć płytować parteru zanim nie wtargamy płyty G-K na poddasze. Nie możemy położyć podłogi na poddaszu, zanim płyty poddasza nie zostaną przykręcone do ścian. Czyli zaplanowane ewentualne odłożenie poddasza na potem oznaczać może tylko rezygnację z gipsowania szpar, malowania ścian, osadzenia drzwi i białego montażu. Nie wspomnę o takich drobiazgach jak lampy, listwy przypodłogowe i inne takie – na cztery lata tej roboty na pewno nie wystarczy.

poddasze duży pokój

Chyba że wrócę do starego trybu pracy, czyli niespiesznego lenistwa.

tu będą mniejsze pokoje

I tak sobie spoglądam na te pokoje, pokoiki i rozmyślam. Myślę o chmurkach, których już nie zobaczę przez dach, bo nieprzezroczysty. O trawie, której nie zdepczę mymi stopy, bo przykryła ją betonowa płyta… Świruję. Chyba. Świruję?

korytarz poddasza

Po prostu nie mogę się doczekać wylewek posadzkowych. Jak już wylejemy te pieprzone posadzki, zacznie się wykończeniówka pełną gębą!

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:40

2007-09-05

Gilotyna budowlana.

Dla odświeżenia powietrza i dla śmiechu publikuję poniżej obrazek autorstwa Jurka Krzętowskiego, który wygrzebałem z czeluści twardego dysku.

Jest bardzo na czasie, nieprawdaż? Rynek budowlany, wobec budowlanego boomu, stał się typowym rynkiem dostawcy i usługodawcy, bynajmniej nie klienta. Tymczasem mówi się, że “wszyscy, co coś umieją, wyjechali na Wyspy”.

Chcę zaznaczyć, że nie dotyczy to ludzi, którzy pracowali u mnie na budowie. O nie. Ale historie, które do mnie docierają z innych budów, tzw. “mokrych”, dają się streścić w poniższym rysunku:

Gilotyna budowlana

Śmieszne, nie?

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:21

2007-09-04

Znika przestrzeń, pojawiają się ściany.

Etap płytowania ścian trwa krótko i jest widowiskowy. Błyskawicznie pojawiają się pomieszczenia i można sprawdzić, czy rzeczywiście dobrze zaplanowaliśmy przestrzeń

Na razie można wysnuć przypuszczenie, że zaplanowane rozkłady co najmniej pokryją się z potrzebami, które miały spełnić. Pokoje wydają się przestronne i ustawne, pomimo, że mają po 10m2, czyli, jak na dzisiejsze standardy, raczej niewiele.

przedpokój z jadalni

z technicznego na korytarz

Oczywiście, płytowanie ścianek trwa błyskiem, ale zanim zamkniemy je na dobre, jeszcze dużo wody w rowie melioracyjnym upłynie. Trzeba załadować do środka kable wszelakie, a to elektryfingancyjne, sieci komputerowej (a tak, wyfi zawsze mogę odpalić, tylko po co?), telewizyjne (co prawda nie oglądam zbyt wiele, ale przecież mogę zmienić przyzwyczajenia…)... Nie przychodzi mi nic więcej do głowy. Ale jeszcze gdzie-niegdzie rurki z wodą popełzną ściankami, aż wreszcie resztę przestrzeni wypełnimy wełną mineralną w celu wyciszenia, ale także z powodu, że tak się właśnie robi.

montaż gniazdek i szafki w sypialni

budowa trwa

Dziś się wybieram po zakupy kabli telewizyjnych, przy okazji sprawdzę, czy jestem twardy w konfrontacji z dobrze przygotowanym do swojej pracy handlowcem.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 10:43

2007-09-03

Pojawiają się ścianki!

Pomału wkraczamy w ostatni etap budowy domu – wykończeniówkę. Na coraz dalszy plan zaczną schodzić kwestie techniczne, a coraz ważniejsze staną się sprawy związane z ogólnie i szczególnie pojętą estetyką i ergonomią wnętrz.

Najsampierw pojawiła się łazienka, ponieważ w niej nie ma gniazd sieci komputerowej i telewizyjnej. Powiecie, że telewizja powinna być? Okno łazienkowe nazwaliśmy telewizorem. Podczas długich kąpieli będziemy śledzić, jak rosną liście na drzewach.

Pudełko łazienkowe.

Dwaj fachowcy o dźwięcznie brzmiących ksywach: Sowa i Majonez, dokonali kompleksowego zagipsowania ścian parteru, rozpoczęli prace na poddaszu i przystąpili do montażu ścianek działowych. Aż miło popatrzeć.

ściany

Rzućmy okiem na komin, bo w jego towarzystwie przybywa profili, niedługo też już nie będzie miejsca, bo powstanie tu ścianka.

Komin jeszcze raz

Za trzecim podejściem udało się wciągnąć tyle kabli, ile mieliśmy zamiar. I do właściwego peszla.

Kabel już wciągnięty

Prawdopodobnie to ostatni raz, kiedy można spojrzeć przez ściany na przestrzał. Widok z salonu, przez przedpokój i dwa gabinety.

Ostatni raz na przestrzał.

I to na razie wszystko.

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 15:08

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620