Zapiski na zimno o budowie domu.

2007-05-30

Nocne prace przy szkielecie.

Dziś w nocy, a właściwie wczoraj w nocy, pchnęliśmy do przodu problem szkieletu magazynu. Tym razem było nas więcej, zatem i weselej.

Nie zważając na krążące po niebie chmury, podniecone tym faktem muszki gryzujki i ogólną duszność atmosfery nie spiesząc się przygotowaliśmy z Głównym Technologiem plac budowy, zmontowaliśmy segment i przyporki, które miały pomóc go stawiać. Akurat, kiedy już nie mieliśmy pomysłu, co robić dalej, zjawiła się silna ekipa i mogliśmy segment podnieść do pionu.

już końcówka...

A potem zapadła ciemność.

ciemno wszędzie

Postawiliśmy jeszcze ostatni segment i tak powstała ta dziwna budowla nie z tej ziemi.

ostatni segment

Greckich proporcji to to nie ma, ale zasłoni nas od hałaśliwej ulicy – a to bardzo dobrze.

wysoko

inwestor i technolog

ostatni zastrzał

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 08:29

2007-05-28

Pierwsze prace konstrukcyjne

Nie mogąc się doczekać na fachowców sami ruszyliśmy z pracami.

Najsampierw w piątek z Otharem dokonaliśmy finalizacji żmudnego procesu sortowania drewna. Wymiar ramiaka 4×15cm został poukładany wg długości, pogrupowany funkcjonalnie i minęła 23:00.

koniec sortowania

Na zdjęciu powyżej widać efekt naszej pracy – te dwa sągi na drugim planie to komplet elementów na wszystkie cztery ściany naszego domu. Niewiele, co nie? Oczywiście bez dachu i stropu. Te mają być zbudowane odpowiednio z ramiaka 4×23cm (strop) i 4×20cm (dach). I leżą obok fundamentu, bo będą potrzebne w drugiej kolejności.

Tak czy owak, w sobotę nie było mi dane odpocząć, albowiem skoro świt trzeba było przystąpić do prac budowlanych przy magazynie na czas budowy, który po budowie z radością przekształcimy na garaż. Wysokość tego pudła to 3m do szczytu ściany i jeszcze 1,5m do kalenicy. Sobota upłynęła na pracach przygotowawczych typu przycinanie na wymiar, dłutowanie i inne takie dłubaniny.

Ostatnie spojrzenie z pryzmy ziemi na gołe słupki.

ostatnie spojrzenie

A w niedzielę z rana stanął pierwszy segment. I pierwsza myśl, jak się pojawiła: “Czy coś się nam nie popiermyliło z wymiarami?”. Albowiem wysokie to było po szczyt Krępaku. Prawdę powiedziawszy wyobrażałem sobie ten garaż nieco bardziej przysadzistym. Ale taki też może być.

garaż z profilu

garaż en face

garaż półprofil

płyta główna z wczoraj

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 09:59

2007-05-23

Mrówki

Ponieważ cały czas trwa przerwa technologiczna, zmienię temat na bardziej przyrodniczy. Mrówki. Inne żyjątka. Nagle uświadomiłem sobie, że mieszkając w domu będziemy mieć z nimi częściej do czynienia niż wegetując w betoniaku.

A to dlatego, że odkryłem na skraju fundamentu nowiutkie mrowisko. Jedno duże, albo kilka mniejszych. Na długości kilkunastu metrów te małe pracowite żyjątka zdążyły już wykopać z kilogram piachu spod mojej płyty podłogowej. Coś z tym trzeba zrobić. Nie boję się, że mi się od nich podłoga dnia jednego zapadnie. Obawiam się ich zbyt intensywnej obecności w kuchni, sypialni, salonie…

Kosząc trawę na działce w zeszłym roku namierzyłem kilka mrowisk. I bardzo dobrze, niech sobie ciotki żyją. Jednakowoż wygląda na to, że budowa domu stała się dla nich okazją do ekspansji. Skromne kopczyki rozłożone równomiernie na powierzchni działki zamieniły się w jakieś Linie Maginota. Jedno mrowisko w ciągu dwóch dni wykopało sobie korytarzo-autostradę długości 8,5m, od pryzmy ziemi, poprzez piach podkładowy pod kostkę magazynu, aż do płota. Nieźle, nie? Ale te akurat mi nie przeszkadzają. Obawiam się mrówek, które swoje mrowisko w trybie przyspieszonym zaczęły przenosić do mnie do domu. Rozumiem, w piaseczku dobrze się ryje, otwarta przestrzeń służy celom obronnym, w styopianie umieścimy w ciepełku królową – ale może warto by było najpierw zapytać o pozwolenie?

Przystępuję do poszukiwań skutecznych sposobów zniechęcania mrówek do migracji do domu. Czas najwyższy.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 08:48

2007-05-21

Nerwy napięte do granic

Wreszcie wiadomo. Kluczowa postać tej budowy, czyli człowiek-piła z ekipą przyjedzie do kraju 31-go maja. O miesiąc później.

Już mnie pioruny siarczyste brać zaczęły i zacząłem na internecie szukać jakiejś broni, która stanie się zabójcza, a nie wymaga zezwolenia. Znalazłem – sztacheta. Na szczęście fachowcy mię pocieszyli.

Na razie się zobaczy, jak będzie. I tak jest huk roboty. Najważniejsze, to przeprowadzić się przed zimą. Czyli do tego czasu wszystko, co najważniejsze, musi być gotowe.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 14:50

2007-05-14

Nowe klocki dowieźli!

Nic się nie dzieje. Człowiek nie wie, wyluzować się, czy nie? A do tego co i raz pada. A do tego znowu przywieźli klocki.

Więcej drewna...

A stało się to w sobotę bladym świtem. I znowu dygaliśmy z deseczkami na plecach, i znowu płyta główna mojego domu pokryła się czarnymi plamami przykrytych folią sągów drewna. I znowu trzeba to cholerstwo poukładać, posortować, poprzykrywać.

Więcej drewna...

Dalej kocham moje drewienko, ale ta miłość jest już trochę mniej namiętna, trochę jak w małżeństwie, za to bardziej stała. Jak w małżeństwie.

Od tego noszenia coś mi się w plecach obluzowało i przez dwa dni chodząc skrzypiałem. Lub też skrzypiąc chodziłem.


Do tego okazało się, że isolbet-s, który kupiłem dwie niedziele temu w firmie GEM-BUD okazał się być mocno przeterminowany. Nie przyszło mi do głowy, że tak renomowana firma pozwoli sobie wstawić takiego babola. A mianowicie sprzedali mi materiał z datą produkcji 2005-06-08! Tego to już nawet jogurt naturalny by nie wytrzymał... Jeżeli mi tego jutro nie wymienią, obsmaruję ich na wszystkich znanych mi forach budowlanych. A jeżeli wymienią, to nie obsmaruję, a nawet ten wpis może trochę podretuszuję...

Pocieszeniem była pani Maria. Zawsze uśmiechnięta. Poza momentem, kiedy sobie wyleje wrzątek na przednią łapę...

marysia i kot

Marysia w kąpieli

Na szczęście we wtorek odwiedził mnie mój starszy brat w Karmie. Najpierw przeprowadziliśmy wspólnie terapię polegającą na nacieraniu żywotnych organów alkoholem (głównie wewnętrznie), a następnego dnia wypociliśmy skutki podczas niespiesznego sortowania drewna. A było to tak:

Nosimy

Nosiliśmy…

i nosimy...

... i nosiliśmy…

Sortujemy...

... sortowaliśmy…

...i sortujemy...

... i sortowaliśmy…

Mierzymy te deski...

... mierzyliśmy…

... i mierzymy te głupie deski...

... i mierzyliśmy…

i niesiemy, i niesiemy, aż się zahetać można...

... i znowu nosiliśmy, mierzyliśmy, sortowaliśmy, do zahetania.

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 12:02

2007-05-02

Wełniany 1 maja.

Od rana, czyli gdzieś tak skoro świt od 11:00 robiłem kilometry rozładowując ciężarówkę z wełną mineralną.

Fundament o świcie

Pusta (już) ciężarówka

Niedużą ciężarówkę.

Ale i tak zajęło mi to około 6 godzin. Ułożyłem cały ten kram na 4 arkuszach płyty OSB 12mm.

Góra wełny 01

Wyrosła górka na ok. 2,5 metra wysoka. Licząc ostrożnie może tego być 300m2 wełny grubości 7 cm.

Góra wełny 02

Niech straty na błędy w przechowywaniu, na wycinanie kawałków, które się nie nadają, wyniosą 100m2. Zostaje i tak 200m2 zdrowego materiału, który będę mógł upchnąć np. w strop. Zgodnie z cennikiem BUDIP (bo się najszybciej wygluglał) na dzień dzisiejszy, czyli 02-05-2007 jest to 10,00PLN netto za 7cm ROCKTON. Czyli oszczędzę netto 2000,00PLN. Warto jeden dzień potyrać za takie pieniądze? Warto. Bo już wspomniane wcześniej 100 tysięcy zamieniło się w 98 tysięcy. Szkoda, że całej tej kwoty w ten sposób nie można zredukować...
A kiedy się już obmyłem i przepasałem swe lędźwie, dostałem się w ręce dzieci. Niech tam. Zamieszczę tu parę fotek. Marysię kamera kocha.

Tata i Marysia

Tata i Marysia

Marysia

Fundament po południu

A w moich ręcach znalazła się szklaneczka z Jasiem Wędrowniczkiem na sposób kolonialny, czyli z wodą, bo nie mamy lodu na działce. A co będziemy robić jutro? Jest co robić. Myślę, że przystąpię do przycinania styroduru.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 12:10

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620