Zapiski na zimno o budowie domu.

2006-11-21

Liczenie drewna - zabawa dla cierpliwych.

Dzisiaj po pracy zasiedliśmy z ojcem do liczenia drewna. Zabawa trochę we wróżenie z fusów, moim skromnym zdaniem.

Zanim wybierzemy się na rozmowy do tartaku, musimy sporządzić szczegółową specyfikację drewna. Taki los, jeżeli chcemy budować metodą gospodarczą – sami musimy wiedzieć, ile czego nam potrzeba.

Dzięki temu zdobywam orientację w poszczególnych elementach naszego przyszłego domu. Już to widzę, jak mieszkamy sobie w naszej chatce, a ja, gdziekolwiek nie stanę, prześwietlam wzrokiem gips-karton i widzę te belki stropowe, podciągi, zastrzały, przewiązki, krokwie, słupki, ościeża… A pomiędzy nimi wełna mineralna. A i inne warstwy. Widzę, jak to pracuje, jaki ten domek wiotki… Oj, może lepiej nie wiedzieć?

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:00

2006-11-15

Poprawki do projektu.

Tak, jak powiedziałem, własnoręcznie wykonałem poprawki w projekcie. Ponumerowałem strony, dołożyłem uzgodnienie, zrobiłem spis treści i – pajechali do Piaseczna.

Złożyłem ponownie projekt w starostwie. Zaznaczyłem, że bardzo mi zależy na pośpiechu, ponieważ muszę na jego podstawie dostać kredyt. Doradczyni finansowa wspominała coś o jakichś ulgach podatkowych za budowę domu, ale nie to jest najważniejsze. Przede wszystkim powinienem ten kredyt dostać, zanim nas się zrobi więcej i zanim trzeba będzie kupić samochód. Bo obie te sprawy bardzo obniżają zdolność kredytową. Czyli kombinujemy – po polsku, jak zawsze. Ale co robić?

Teraz tylko czekać. I dzwonić do urzędu, żeby o mnie nie zapomnieli.

DATA: 2006-11-15

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 13:03

2006-11-10

Projekt budowlany już w urzędzie.

Zawiozłem projekt budowlany do Urzędu Starostwa Powiatowego w Piasecznie. Zobaczymy, do czego przyczepią się urzędnicy.

Wydawało mi się, że w dzisiejszych czasach obsługa klienta stoi na wyższym poziomie. Ale nie. Dostałem jeden egzemplarz projektu, który musiałem sobie sam skopiować i obłożyć. W starostwie piaseczyńskim z miejsca mnie poinformowano, że forma obłożenia nie spełnia wymogów ustawowych. Do tego potrzebne uzgodnienie z jakimś urzędem melioracji, bo na granicy działki biegnie kanał melioracyjny. Trzeba ten dokument dołączyć i dopiero składać projekt. Rozumiem, że to bzdura, ale dura lex, sed lex. Czyli dwugodzinna wyprawa autobusami do Piaseczna w zasadzie na marne. Tyle, że od razu złożyłem o to uzgodnienie, powinno być w ciągu kilku dni.

Aha, a jak już będę miał to uzgodnienie, to na własną rękę będę musiał ponumerować wszystkie strony projektu i wykonać spis treści – takie są przepisy. A ja już temu projektantowi w takich kwestiach nie ufam. Zbyt łatwo popełnia drobne błędy.

DATA: 2006-11-10

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 07:15

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620