Zapiski na zimno o budowie domu.

2011-12-02

Może jakieś nowe historie?

Minęło już prawie dwa miesiące od ostatniego wpisu, a ponad dwa lata od ostaniego wpisu traktującego cokolwiek o budowie. W tym czasie wiele się wydarzyło, rzeczy dobrych i złych, ale związanych z budową domu. Dziś nasza chałupka wygląda trochę inaczej, teren wokół niej również. Zastanawiam się, czy nie poważyć się opowiedzieć niektórych historii.

Nie ma tagów
Filed under: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 20:00

2011-10-16

Już wszystko powinno być OK.

Jak w tytule.

Filed under: Blog budowy domu — Administrator @ 18:26

2011-09-30

Coś padlo w bazie danych.

Szukam rozwiazania.
Prosze o cierpliwosc.
Nie widac polskich znakow, tylko jakies krzaczki.

Filed under: Bez kategorii — Administrator @ 06:49

2009-07-07

Nie kończąca się opowieść (o budowaniu komina)

Zabawa w dom nigdy się zapewne nie kończy. Aktualnie możemy pochwalić się otynkowanym kominem i podmurówką.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zabawa w budowanie wieży dla anten. Otóż na naszym dachu znajduje się cycek lokalnej sieci dostępu do internetu, do którego podpiętych jest kilku sąsiadów. Nieładnie byłoby odcinać ich (oraz ich matki, żony, dziatki) od globalnej wioski. Trzeba było znowu myśleć.

komin01

A od myślenia, jak wiadomo, boli głowa. Dobrze na to pomaga nacieranie żywotnych organów alkoholem, w równych proporcjach zewnętrznie i wewnętrznie.

komin-wieza

W bólach głowy zatem wymyśliliśmy i zrobiliśmy – przerobiliśmy drabinę na wieżę antenową. Na szczęście naszego pana fachowca od tynkowania głowa nie bolała, tylko po prostu zrobił, co do niego należało. A tak oszczędnie szafował tynkiem, że mi jeszcze został jeden prawie pełny kubeł.

widok z daleka

Nie mam pojęcia, co z nim teraz zrobić, ale wyrzucić szkoda, bo to prawie 200PLN (poprawka dla inflacji/deflacji, jaka z pewnością pojawi się w ciągu nadchodzących wieków: za podobną kwotę można było w tych czasach nabyć np.:MSOffice, jeżeli było się uczniem czyli szkolnikiem, odtwarzacz mp3 (czyli plików dźwiękowych), 150 bochenków chleba (baltonowskiego, po średniej cenie warszawskiej), miesiąc przedszkolu państwowym (bez zajęć dodatkowych), gazu napędowego ok. 120l…).

komin04

Czyli teraz mamy już otynkowane, co trzeba otynkować. I szlus.

Nie ma tagów
Filed under: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 09:37

2009-03-25

Wiosna

Globalne ocieplenie, mówili, zakładaj sady brzoskwiniowe, mówili…

Koniec marca następnego roku. Żyjemy pomału w nowej siedzibie. Główny Technolog co jakiś czas pcha do prac przy wykończeniach. Musimy wstawać wcześniej niż w Warszawie.

Furtka i barak

Ale dla takich widoków warto wstawać naprawdę wcześnie.

Głaz wczesnym rankiem

Choinka wczesnym rankiem

Nie ma tagów
Filed under: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 06:08

2008-11-25

Pierwsza zima, pierwszy śnieg.

Zasypało na biało. Chłód się w kości wciska. Ale nie nam. Nam jest ciepło!

A w każdym razie nie chłodno. Ze zgrozą oczekuję rachunków za gaz, który wybraliśmy jako źródło ciepła. Taka logika: jeżeli spalanie gazu w celach grzewczych przyczynia się do zwiększenia efektu cieplarnianego, czyli ocieplenia klimatu, to jest to dla nas podwójnie korzystne. Albowiem w miarę ocieplania się klimatu będziemy potrzebować spalać coraz mniej gazu, popyt na gaz będzie mniejszy, a zatem ceny też spadną. Nieźle to sobie wymyśliłem?

Biel śniegu

A na razie mamy okazję rozkoszować się bielą pierwszego śniegu. Okolica nieco się rozjaśniła, wydaje się, że jest jakby trochę czyściej. Ale oczywiście to pozory. Po prostu jest bielej.

Droga południowa.

Zachwycają proste paradoksy, o których nie pomyśleliśmy wcześniej: śnieg trzyma się drewnianych podkładów, topnieje na klińcu. Powstaje zamarzająca zebra, na której już raz zdarzyło mi się zabuksować letnimi oponami. A przecież nie o to chodziło.

Droga wschodnia.

Tak tu żyjemy, na tej wysuniętej placówce, przy hałaśliwej drodze, której wyciszenia spodziewać się możemy gdzieś w drugiej połowie życia, bo dopiero około 2025 roku.

Nie ma tagów
Filed under: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 20:47

2008-10-18

Gruntowy Wymiennik Ciepła – forpoczta.

Z braku lepszego pomysłu można robić różne rzeczy. Na przykład nowoczesne i kontrowersyjne rozwiązania techniczne dla polepszenia wentylacji w domu. Polepszenia? To się jeszcze zobaczy.

Kierowniczka

Kierowniczki

Jak zdarzyło mi się zauważyć w jednym z pierwszych wpisów do tego bloga, budowa to powódź szczegółów, a każdy z nich grozi mniejszą lub większą ryfą. W opisywanym przedsięwzięciu potknięć zanotowałem co najmniej 50%, o ile da się to wyliczyć w procentach.

Dołek

Gruntowy wymiennik ciepła, to sprawa zasadniczo prosta: kopiesz dół, montujesz z jednej strony rurę, przez którą nawiewa powietrze z ogródka, z drugiej, podłączoną do domowej wentylacji, rurę, przez którą to wchodzi do domu. Zasypujesz to żwirem, możliwie otoczakowym, żeby powietrze miało mniejsze opory toczenia. Ze wszystkich stron okładasz geowłókniną, coby się to nie pomięszało z otaczającym gruntem. Zakopujesz. Ewentualnie od góry serwujesz jeszcze styropian, żeby się wydawało, że to wszystko jest głębiej. Niby proste, ale…

Rura GWC

A wszystko przez Głównego Technologa. Wytyczne do budowy wymiennika zakupiłem już bardzo dawno temu. Napisano tam, że złoże, czyly to coś, przez co przelata powietrze, żeby się ogrzało zimą, a latem schłodziło, wypełnia się żwirem otoczakowym frakcji circa 1-3cm. Jest to łatwo dostępny materiał, w każdej żwirowni można go kupić, ile wola. I to płukany dwukrotnie, czyli czysty.

Pełno kamieni

Cóż, jednakowoż albowiem Główny Technolog pokazał mi ten żwir i prawi: “Przez to nie będzie przechodzić powietrze. Za duże opory, potrzebny będzie dodatkowy wentylator wtłaczający. Trzeba wziąć żwir grubszy.”. Dotychczas jego pomysły były lepsze od standardu. No to ja złapałem za słuchawkę i dawaj szukać. I co? I nie ma – otoczaki grubsze od 3cm nie są z reguły do niczego potrzebne. Logika podpowiada zatem, że wszędzie powinno być ich wbród – gdzieś w kącie każdej żwirowni powinna leżeć taka zwałka niepotrzebnego kruszywa. Ale nie ma.

zraszacz raz

W końcu kierowca ciężarówki, który zapewnił mi kompleksową obsługę przedsięwzięcia budowy dróg, doniósł telefonicznie, że gdzieś półsta wiorst od nas, het pod Tarczynem, zalega w kopalni pospółki takiż materiał – pozostałość po płukaniu pospółki. Grube kamwory, wymięszane z cieńszymi – dla mnie bomba. I jeszcze po płukaniu – to jakby płukane!

Zraszacz zawijany

Pierwszy transport przyszedł, kiedy byłem w pracy. Pomimo moich próśb majster kierujący robotami kazał to wszystko wrzucić do dołu. Kiedy przyjechałem, zdjęła mię zgroza polarna – żwir ów przypominał raczej pozostałość po sortowaniu ziemniaków niźli to, co sobie tak składnie wyobrażałem. Kilka metrów sześciennych materiału znalazło się w dole. Alternatywa: wydostać to na górę i spłukać. Jak wydostać? Widłami? Ile to ma trwać? Tydzień? To już taniej by mi wyszły rury REHAU. Znaczy, brniemy dalej.

Zraszacz po nelsońsku

Kazałem przywlec wąż ogrodowy i spłukać złoże w dół, do gliny. Trudno, pozostałości odłożą się na dnie, na geowłókninie. Groźba: pozostałości może być dużo, mogą podnosić się razem z wodą podskórną na wiosnę i zamiast efektu płukania złoża, będzie efekt błocenia złoża. Nadzieja: kiedyś musi to życie biologiczne tam umrzeć. Inakszy zleję to chyba chlorem i poczekam ze dwa łońskie roki.

Zakopywanie GWC

A na wierzch, na wszelki wypadek, postanowiliśmy ułożyć instalację zraszającą, do chybkiego podłączenia do węża ogrodowego, alias zaskrońca. Po całej akcji płukania-zraszania, jeszcze kilka dni później w rurze czerpni powietrza widać było stojące lustro wody. Zeszło ponad tydzień później – taka, panie, glina u nasz.

Ocieplanie GWC

Pozostało tylko zgodnie z nadmiarem styropianu na pozostałościach po placu budowy, położyć grzeczną warstewkę i zasypać.

GWC Dziś

Dziś wygląda to nie najgorzej. A jak trawka wyrośnie, to już w ogóle tak, że aż. Tylko niech to zadziała, kiedy przyjdzie pora! Nieprędko to nastąpi, co prawda, ale zawsze się może wydarzyć.

Nie ma tagów
Filed under: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 20:26
dalej »»

Powered by WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress