Zapiski na zimno o budowie domu.

2009-03-25

Wiosna

Globalne ocieplenie, mówili, zakładaj sady brzoskwiniowe, mówili…

Koniec marca następnego roku. Żyjemy pomału w nowej siedzibie. Główny Technolog co jakiś czas pcha do prac przy wykończeniach. Musimy wstawać wcześniej niż w Warszawie.

Furtka i barak

Ale dla takich widoków warto wstawać naprawdę wcześnie.

Głaz wczesnym rankiem

Choinka wczesnym rankiem

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 06:08

2008-11-25

Pierwsza zima, pierwszy śnieg.

Zasypało na biało. Chłód się w kości wciska. Ale nie nam. Nam jest ciepło!

A w każdym razie nie chłodno. Ze zgrozą oczekuję rachunków za gaz, który wybraliśmy jako źródło ciepła. Taka logika: jeżeli spalanie gazu w celach grzewczych przyczynia się do zwiększenia efektu cieplarnianego, czyli ocieplenia klimatu, to jest to dla nas podwójnie korzystne. Albowiem w miarę ocieplania się klimatu będziemy potrzebować spalać coraz mniej gazu, popyt na gaz będzie mniejszy, a zatem ceny też spadną. Nieźle to sobie wymyśliłem?

Biel śniegu

A na razie mamy okazję rozkoszować się bielą pierwszego śniegu. Okolica nieco się rozjaśniła, wydaje się, że jest jakby trochę czyściej. Ale oczywiście to pozory. Po prostu jest bielej.

Droga południowa.

Zachwycają proste paradoksy, o których nie pomyśleliśmy wcześniej: śnieg trzyma się drewnianych podkładów, topnieje na klińcu. Powstaje zamarzająca zebra, na której już raz zdarzyło mi się zabuksować letnimi oponami. A przecież nie o to chodziło.

Droga wschodnia.

Tak tu żyjemy, na tej wysuniętej placówce, przy hałaśliwej drodze, której wyciszenia spodziewać się możemy gdzieś w drugiej połowie życia, bo dopiero około 2025 roku.

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 20:47

2008-10-18

Gruntowy Wymiennik Ciepła - forpoczta.

Z braku lepszego pomysłu można robić różne rzeczy. Na przykład nowoczesne i kontrowersyjne rozwiązania techniczne dla polepszenia wentylacji w domu. Polepszenia? To się jeszcze zobaczy.

Kierowniczka

Kierowniczki

Jak zdarzyło mi się zauważyć w jednym z pierwszych wpisów do tego bloga, budowa to powódź szczegółów, a każdy z nich grozi mniejszą lub większą ryfą. W opisywanym przedsięwzięciu potknięć zanotowałem co najmniej 50%, o ile da się to wyliczyć w procentach.

Dołek

Gruntowy wymiennik ciepła, to sprawa zasadniczo prosta: kopiesz dół, montujesz z jednej strony rurę, przez którą nawiewa powietrze z ogródka, z drugiej, podłączoną do domowej wentylacji, rurę, przez którą to wchodzi do domu. Zasypujesz to żwirem, możliwie otoczakowym, żeby powietrze miało mniejsze opory toczenia. Ze wszystkich stron okładasz geowłókniną, coby się to nie pomięszało z otaczającym gruntem. Zakopujesz. Ewentualnie od góry serwujesz jeszcze styropian, żeby się wydawało, że to wszystko jest głębiej. Niby proste, ale…

Rura GWC

A wszystko przez Głównego Technologa. Wytyczne do budowy wymiennika zakupiłem już bardzo dawno temu. Napisano tam, że złoże, czyly to coś, przez co przelata powietrze, żeby się ogrzało zimą, a latem schłodziło, wypełnia się żwirem otoczakowym frakcji circa 1-3cm. Jest to łatwo dostępny materiał, w każdej żwirowni można go kupić, ile wola. I to płukany dwukrotnie, czyli czysty.

Pełno kamieni

Cóż, jednakowoż albowiem Główny Technolog pokazał mi ten żwir i prawi: “Przez to nie będzie przechodzić powietrze. Za duże opory, potrzebny będzie dodatkowy wentylator wtłaczający. Trzeba wziąć żwir grubszy.”. Dotychczas jego pomysły były lepsze od standardu. No to ja złapałem za słuchawkę i dawaj szukać. I co? I nie ma – otoczaki grubsze od 3cm nie są z reguły do niczego potrzebne. Logika podpowiada zatem, że wszędzie powinno być ich wbród – gdzieś w kącie każdej żwirowni powinna leżeć taka zwałka niepotrzebnego kruszywa. Ale nie ma.

zraszacz raz

W końcu kierowca ciężarówki, który zapewnił mi kompleksową obsługę przedsięwzięcia budowy dróg, doniósł telefonicznie, że gdzieś półsta wiorst od nas, het pod Tarczynem, zalega w kopalni pospółki takiż materiał – pozostałość po płukaniu pospółki. Grube kamwory, wymięszane z cieńszymi – dla mnie bomba. I jeszcze po płukaniu – to jakby płukane!

Zraszacz zawijany

Pierwszy transport przyszedł, kiedy byłem w pracy. Pomimo moich próśb majster kierujący robotami kazał to wszystko wrzucić do dołu. Kiedy przyjechałem, zdjęła mię zgroza polarna – żwir ów przypominał raczej pozostałość po sortowaniu ziemniaków niźli to, co sobie tak składnie wyobrażałem. Kilka metrów sześciennych materiału znalazło się w dole. Alternatywa: wydostać to na górę i spłukać. Jak wydostać? Widłami? Ile to ma trwać? Tydzień? To już taniej by mi wyszły rury REHAU. Znaczy, brniemy dalej.

Zraszacz po nelsońsku

Kazałem przywlec wąż ogrodowy i spłukać złoże w dół, do gliny. Trudno, pozostałości odłożą się na dnie, na geowłókninie. Groźba: pozostałości może być dużo, mogą podnosić się razem z wodą podskórną na wiosnę i zamiast efektu płukania złoża, będzie efekt błocenia złoża. Nadzieja: kiedyś musi to życie biologiczne tam umrzeć. Inakszy zleję to chyba chlorem i poczekam ze dwa łońskie roki.

Zakopywanie GWC

A na wierzch, na wszelki wypadek, postanowiliśmy ułożyć instalację zraszającą, do chybkiego podłączenia do węża ogrodowego, alias zaskrońca. Po całej akcji płukania-zraszania, jeszcze kilka dni później w rurze czerpni powietrza widać było stojące lustro wody. Zeszło ponad tydzień później – taka, panie, glina u nasz.

Ocieplanie GWC

Pozostało tylko zgodnie z nadmiarem styropianu na pozostałościach po placu budowy, położyć grzeczną warstewkę i zasypać.

GWC Dziś

Dziś wygląda to nie najgorzej. A jak trawka wyrośnie, to już w ogóle tak, że aż. Tylko niech to zadziała, kiedy przyjdzie pora! Nieprędko to nastąpi, co prawda, ale zawsze się może wydarzyć.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 20:26

2008-10-16

UWAGA TECHNICZNA nr X

Ponieważ nikomu nie chce się komentować wpisów, a dostaję coraz więcej spamu, opcja komentowania zostaje wyłączona.

Nie ma tagów
Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Administrator @ 08:48

2008-10-12

Drogi na Euro 2012 - u mnie działa!

Panie Premierze, Panie Prezydencie. Da się. Naprawdę, jest to możliwe. Trzeba tylko trochę pomyśleć, mieć dobrych ludzi do pomocy i zapewnienia płynności inwestycji.

Droga w planach

Trzeba przyjrzeć się najsampierw, co właściwie chcemy zrobić.

Plan dróg.

Ten plan to było już bodaj szóste podejście do rozwiązania problemu. Na początku wydawało się to łatwe – wytyczyć bieg dróg, i niech chłopaki robią.

Plany w drodze.

Ale się okazało, że wszędzie można znaleźć problemy.

Droga, plany, godzina W.

A choćby takie różnice poziomów. A choćby takie, że grunt nie leży poziomo. A choćby takie, że fajnie, jak już zwieźliśmy te nieszczęsne podkłady, ale trzeba jeszcze zrobić pod nimi podsypkę z pospółki, wymyślić, co właściwie nasypać pomiędzy nie…

Podkład z pospółki.

... co zrobić z nadmiarem ziemi, którą trzeba gdzieś przerzucać podczas niwelowania terenu pod drogi. W związku z tym Główny Technolog zaplanował generalny rozpierdziel działki. Totalną zmianę geografii. Gdzie był dołek, ma być górka.

Zmienia się geografia działki.

Gdzie nic nie było, ma być dołek.

Dołek pod GWC

Dołek pod Gruntowy Wymiennik Ciepła typu żwirowiec wg patentu pana Witolda Piechy z firmy taniaklima.pl.

Ustrojstwo ma służyć wytworzeniu złudzenia klimatyzacji. Temperatura na głębokości podłogi piwnicy jest stała. Zatem przepędzenie powietrza przez grunt latem będzie skutkować jego schłodzeniem, a zimą – podgrzaniem. Dopiero wstępnie obrobiony surowiec zostanie wtłoczony w system wentylacyjny.

Rura powietrzna dla GWC

Gdy najemni pracownicy kopią zawzięcie, inwestor tymi palcyma nawierca rury, które mają zostać zasypane w głębi żwirowca. Jedną rurę nawiercił, a potem znalazł lepszy sposób: młodszy brat.

Układanie drogi z podkładów.

Wkrótce pojawiły się pierwsze efekty ciężkiej pracy. Moim zdaniem wygląda nieźle. Na razie tylko zapach jest niewyjściowy, bo podkłady lecą w grunt prosto z bocznicy kolejowej. Później będę musiał oblecieć je myjką wysokociśnieniową. A później jeszcze przyjdzie zima.

Układanie drogi.

Przybywa podkładów.

Sztuka transportowania podkładów to temat na oddzielną opowieść. W odcinkach. Generalnie, kłaniają się historie o przedwojennym Kiercelaku i tygrysie bengalskim.

Przybywa podkładów.

W każdym razie po deliberacjach i chybionych próbach, drogi zaczęły się wyłaniać. I wyglądają lepiej, niż się spodziewałem.

Widać już drogę.

Widać już, jak będzie biegła droga.

jeszcze raz plany w drodze

Chciałoby się powiedzieć, że to już koniec. Obawiam się, że nie nastąpi on szybko. Pozostało jeszcze mnóstwo drobiazgów do wykończenia. A kiedy już wszystko wykończymy, przyjdzie czas na remont.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 11:16

2008-09-05

Podłączamy się do rzeczywistości (wirtualnej)

W dzisiejszych czasach możesz nie mieć wody, ogrzewania, spać na podgrzanej cegle – ale podłączenie do telewizji i Internetu mieć musisz. Dostęp do zupełnie niepotrzebnej, zbędnej, głupiej, ale jakże miłej w odbiorze informacji czyni nas ludźmi cywilizowanymi.

spawanie

na dachu

Zatem przy pierwszej okazji musieliśmy zmienić nasz stan z offline na online. Wizyta Brata w Karmie dała pierwszy impuls. Później przyszły następne. I tak, po kilku kosmetycznych zmianach w budowie komina, pomocy męża przyjaciółki, który przyjechał do nas wypocząć, ale mu nie daliśmy, na kominie pojawiła się konstrukcja, na której zawiesiliśmy nasze przyłącze do świata w postaci anteny telewizyjnej i punktu dostępowego do internetu.

spacer w przestrzeni

montaż na dachu

Pozostało jeszcze tylko rozbudować konstrukcję, żeby od południa zainstalować antenę satelitarną. Ale – szczerze mówiąc – w telewizji lecą takie głupoty, że prawie jej nie oglądamy. Może po prostu szkoda pracy?

montaż na dachu

gotowy zestaw numer 1

gotowy zestaw aktualny

Taka jest zaleta wolnego wyboru: możemy to zrobić, ale nie musimy. Możemy to zrobić, ale później. Albo przenieść decyzję na później. Muszę powiedzieć, że sytuacja taka sprawia mi wiele satysfakcji.

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Flamenco108 @ 09:21

2008-08-19

UWAGA TECHNICZNA 04

Dawno nie pisałem. Blog zmierza do końca.

Pozostało jeszcze do zbudowania wiele, ale wydaje się, że zasiedliny są takim kluczowym momentem. Zamieszczę tu jeszcze parę historyjek i zakończę, kiedy uprawomocni się pozwolenie na użytkowanie.

Później blog przejdzie w tryb statyczny. I co? I chyba trzeba będzie zacząć pisać jakiś nowy blog…

Kategoria wpisu: Blog budowy domu — Administrator @ 12:32
dalej »»

Strona stworzona przy pomocy WordPress
© Flamenco108
Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress

Użyszkodnicy10|| Wpisy108|| Słowa we Wpisach44620